Blog główny

poniedziałek, 13 marca 2017

Czy kobiety są głupie..?

Jak zauważył kiedyś ktoś bardzo inteligentny (prawie na pewno, był to jakiś Francuz - piszący Francuzi są inteligentni niejako z zasady...): Mało kto jest w pełni zadowolony ze swojej urody - ale jeszcze mniej można znaleźć takich, którzy nie byliby zadowoleni ze swojego umysłu.

Nie ma zatem niczego dziwnego w tym, że podważanie czyichkolwiek zdolności umysłowych wzbudza silne emocje. Kobiety mogły poczuć się urażone wypowiedziami pana Janusza Korwin - Mikke:


Pytanie tylko - w którym niby miejscu pan Janusz NIE powiedział prawdy..?*

Czy kobiet nie są - ŚREDNIO - niższe i słabsze od mężczyzn..? Są. Nie potrzeba nawet jakichś szczególnych badań na ten temat. To przecież widać gołym okiem!

Czy kobiety nie są - ŚREDNIO - mniej inteligentne od mężczyzn..? No cóż - odkąd wymyślono test na inteligencję, kobiety ŚREDNIO rozwiązują go z wynikiem o około 4 - 5 punktów gorszym od mężczyzn. To się zmienia w czasie - tym niemniej relatywizowanie tego efektu prostym stwierdzeniem a bo ja znalazłam badania, wedle których to kobiety są inteligentniejsze - jest niepoważne.

Różnice w rozkładzie inteligencji mierzonej przez testy nie dotyczą zresztą wyłącznie płci! Polacy rozwiązują testy z wynikami o ok. 4 - 5 punktów gorszymi od Niemców. Niemcy ŚREDNIO rozwiązują testy gorzej od Japończyków.** Czy mamy z tego powodu wpadać w jakieś kompleksy niższości względem zachodnich, czy dalekowschodnich sąsiadów..? Albo patrzeć z góry na mieszkańców Afryki, których wyniki bardzo, ale to bardzo odstają od przeciętnej dla innych kontynentów..?

Żadną miarą! Po pierwsze - śmieszy mnie traktowanie tej sprawy z taką śmiertelną powagą. W ogóle - śmieszy mnie traktowanie ze śmiertelną powagą wielu tak zwanych "ustaleń naukowych"! Tu się zapewne RÓWNIEŻ w żaden sposób nie dogadamy: wielu z Państwa traktuje biały kitel lekarza lub "uczonego" z taką samą atencją, jak ja ornat księdza, a członek plemienia łowców - zbieraczy z Pustyni Namib swojego szamana. Uważacie się przy tym za nieskończenie wręcz mądrzejszych i "bardziej racjonalnych" nie tylko od członków plemienia łowców - zbieraczy z Pustyni Namib, ale i ode mnie. No cóż: Bóg z wami! Szkoda, że nie potraficie spojrzeć na samych siebie z zewnątrz. Bardzo by Was ten widok uradował - bo jesteście, doprawdy, pocieszni..!

Po drugie - czy my aby w ogóle wiemy, co tak naprawdę mierzą "testy na inteligencję"..?

Czy o kimś, kto gorzej rozwiązał "test na inteligencję" możemy powiedzieć - ot tak, niczym innym się nie kierując - że jest "głupszy"..?

Historia opowiada nam o bardzo wielu ludziach, którzy wykazali się ogromną inteligencją - a mimo to byli bardzo nieszczęśliwi, a wszystkie ich wysiłki doprowadziły ich tylko do zagłady. Jak zwykł mawiać nasz przyjaciel Grześ: żal mi sprytnych - oni muszą sami o siebie zadbać; bo o nas, prostaczków, Pan Bóg się troszczy..!

PRZYWYKLIŚMY traktować "inteligencję" jako synonim "mądrości". Tak samo jak PRZYWYKLIŚMY uważać "karierę", "wysokie zarobki", "zawodową samorealizację", itp. - za ABSOLUTNIE NIEZBĘDNE do szczęścia. I stąd kobieta, która nie robi "kariery", nie "realizuje się zawodowo" i jeszcze - o zgrozo! - jest materialnie zależna od męża, w oczach pań postępowych budzi zgorszenie.

U pań Dulskich zawsze budziło zgorszenie postępowanie sprzeczne z aktualnie panującymi przesądami...
------------------------------------------------------------------
* Osobnym zupełnie pytaniem jest: PO CO WŁAŚCIWIE pan Janusz powiedział to, co powiedział? Znając go osobiście skłonny jestem mniemać, że - jak zwykle - palnął bez głębszego zastanowienia z czystej radości, jaką daje wykpienie "postępowych" przesądów i powszechnie panujących paralogizmów. Powiedział same truizmy. I wywołał skandal. To wręcz piękne! Tak mało wysiłku - a taki efekt... Ale, z drugiej strony, pan Janusz ma już swoje lata. I małe dzieci, o których przyszłość musi zadbać. Może po prostu uznał, że pora zostać męczennikiem..? Jemu to już nie zaszkodzi (a sam proces sądowy - jeśli do niego dojdzie - dostarczy mnóstwa okazji do dodatkowej radości...), a dzieciom, owszem - może w przyszłości pomóc... Oczywiście - zakładając, że w niezbyt odległej przyszłości (w co JKM MUSI głęboko wierzyć...) cały ten "postęp" szlag jaśnisty trafi...
** W tym miejscu pragnę gorąco zapewnić, iż nie mam najmniejszego zamiaru poddać się obrzędowi obrzezania. Brrr..! A to by było niezbędne, gdybym NAPRAWDĘ - jak niektóre z Was, Drogie Panie, sugerują - chciał sobie "leczyć kompleksy". Bo czy muszę dodawać jakiej narodowości (będącej zarazem religią...) mężczyzna jest najinteligentniejszym - wedle wyników testów - stworzeniem na tej planecie..?

6 komentarzy:

  1. Zniewagą nie jest stwierdzenie, że kobiety są mniej inteligentne. Zniewagą jest stwierdzenie, że w związku z tym należy im mniej płacić!
    Jeżeli zatrudnia się na tym samym stanowisku osoby różnej płci o takich samych kwalifikacjach (czyli, teoretycznie, takiej samej inteligencji), ich zarobki nie powinny się różnić.
    Nie będę się wypowiadać na temat "inteligencji" tego pana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę powiedziawszy, sam pomysł, że ludzi "jako pracowników" należy traktować inaczej niż indywidualnie (można zatrudnić np. 30 handlowców, w tym 16 kobiet, 3 Murzynów i 1 Eskimosa - i KAŻDY będzie miał inną pensję mimo, że stanowiska mają równorzędne: ale wyniki już będą mieli różne, w zależności od predyspozycji i szczęścia!), nieuchronnie pogrąża nas w oparach absurdu.

      Usuń
    2. Może źle się wyraziłam, po prostu zarobki nie powinny się różnić TYLKO z powodu płci. Zakładałam równą wydajność.
      Cóż, wybacz, jestem tylko małą głupią kobietką o jeszcze mniejszym rozumku.

      Usuń
    3. Nie powinny. Tylko trzeba pamiętać, że ewentualne "przepisy antydyskryminacyjne" z punktu prowadzą do absurdu - takiego, lub innego. Najrozsądniej jest się w to w ogóle nie wtrącać...

      Usuń
  2. Nie dostrzegasz znaczeniowej różnicy pomiędzy stwierdzeniem "Kobiety są głupsze od mężczyzn" od "Kobiety osiągają statystycznie nieco wyniki niż mężczyźni"? Zwracam uwagę, iż różnica ta z łatwością mieści się w granicach odchylenia statystycznego.

    Wiem jednak, że pogardzasz prostymi inżynierami i lewacką, antychrześcijańską nauką- muszę w takim razie Ci powiedzieć, iż z Twoich postów jasno przebija, że Twoja partnerka- aktualna i poprzednia- są od Ciebie mądrzejsze, poglądy Twoje ówczesne i obecne są tak naprawdę ich poglądami, stąd też i zmiana owych poglądów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dostrzegasz, że właśnie stwierdzam, iż "kobiety osiągają statystycznie nieco gorsze wyniki niż mężczyźni" - a cały tekst służy li i jedynie wyjaśnieniu, iż:
      po pierwsze - nie wiemy nawet do końca, czy tak jest istotnie, a już na pewno - dlaczego tak się dzieje,
      po drugie - jest to zupełnie bez znaczenia..?

      Obawiam się, że jak na inżyniera, jesteś nieco nieuważny...

      Usuń