Blog główny

czwartek, 23 lutego 2017

W obronie ministra Szyszko

Co prawda Najlepsza z Żon podsyła mi maile od "Reduty Dobrego Imienia" w sprawie jakiegoś trzeciorzędnego skandalisty, co to coś w teatrze "wystawia" - ale nie będę robił temu człowiekowi przysługi. Skoro sam się przyznaje, że jego jedynym celem jest rozgłos? Największą krzywdę można mu zrobić - przemilczając go...

Natomiast internet zalany jest powodzią memów z wyrąbanymi drzewami. Ludzie! We łbach Wam się od tej "mundrości" przewraca..! Raz jeden ktoś - celowo czy przypadkiem, to bez znaczenia - zrobił coś sensownego, raz jeden ktoś przywrócił normalność - to będziecie przeciw temu protestować, bo przypadkiem jest z "niesłusznej ideowo" opcji i, w dodatku, niesympatycznie wygląda, tak..?


Pomijam różnych eko-faszystów z Greenpeace i innych, podobnych "grup dążących do niczym nie kontrolowanej władzy" - ale przyznajcie się sami przed sobą przynajmniej (jasne, że mnie się nie przyznacie, na to nie liczę...): gdyby podobną regulację, pozwalającą na wycinanie prywatnych drzew, na prywatnych działkach (i to nie leśnych bynajmniej!) wprowadził sympatyczny, europejski w każdym calu, dobrze wyglądający w garniturze, ryżowłosy jak na prawdziwego Europejczyka przystało Donald Tusk - tarzalibyście się z zachwytu, nieprawdaż..?

11 komentarzy:

  1. My może tak, ale wówczas minister Szyszko i jego współwyznawcy popadliby w histerię obrońców przyrody. Równowaga zostałaby zachowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym sposobem NIGDY NIE UDA SIĘ ZROBIĆ NICZEGO DOBREGO - bo zawsze "druga strona" to opluje i z błotem zmiesza. OK. Tak zapewne właśnie jest. Tylko - czy poddawanie się temu fatalizmowi dobrze świadczy o stanie umysłów P.T. Publiczności..?

      Usuń
    2. Eko terrorrystką nie jestem, ale kto by nie niszczył miejskiej zieleni, bo "tak" będzie przeze tępiony. W dobie smogów i innych takich, takim idiotom mowie zdecydowanie "NIE"!!!!

      Usuń
    3. Co ma wycinanie zieleni miejskiej do ministra Szyszki..? Gdzie Rzym, a gdzie Krym..?

      Usuń
  2. Chodzi o wycinanie miejskich skwerow czy małych lasków, w Poznaniu maja wyrżnąć mały lasek, który bez drzew będzie bardzo wartościowa działka deweloperska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasto Poznań mogło to zrobić zawsze - zmiana ustawy nic tu nie ma do rzeczy.

      Usuń
    2. Ale to nie jest działka miejska tylko prywatna, wcześniej noe można jej było wykarczować, teraz hulaj dusza piekła nie ma

      Usuń
    3. Jak prywatna - to w czym problem? Niech tną! Widać mieszkańcy Poznania bardziej potrzebują mieszkań czy biur niż tego lasku...

      Usuń
    4. Nie, deweloperzy potrzebują nowych działek.

      Usuń
    5. Deweloperzy nie potrzebowaliby działek, gdyby nie mieli nadziei na sprzedaż mieszkań.

      Usuń
  3. We Wrocławiu w ostatnich kilku latach wycięto kilkaset tysięcy drzew. Zrobiły to władze miasta baaaardzo odległe od PiS. Podobnie działo się i dzieje w innych dużych miastach. I co? I nic. Nie robiło to poza może lokalnymi ruchami opozycyjnymi żadnego wrażenia. PO zlekceważyła i nie wprowadziłą w życie przynajmniej kilkunastu orzeczeń Tryb. Konst. i co? nic. Bo to PO było. PO masowo i metodami pozaprawnymi inwigilowała opozycję i dziennikarzy, i co? nic. Dopiero gdy PiS podejmuje próby uregulowania sytuacji zaczyna się darcie pierza. Opozycja podnosi larum, a my biedni (po obu stronach) już nawet nie słuchamy argumentów tylko obrzucamy się błotem, coraz bardziej zacietrzewieni.

    OdpowiedzUsuń