Blog główny

środa, 18 stycznia 2017

Owsiki - temat wstydliwy

Mam co robić, doprawdy, ale nie wytrzymam: jak się zostało wywołanym do tablicy, to trzeba odpowiadać!

Zatem: dlaczego - jak sądzę - temat WOŚP wywołuje tak wielkie emocje i tyle kontrowersji? Z braku czasu, odpowiadam w punktach:

1. WOŚP to akcja charytatywna będąca całkowitym zaprzeczeniem chrześcijańskiego ideału dobroczynności. Oparta na założeniach stanowiących proste i jednoznaczne zaprzeczenie Ewangelii. Pamiętacie jeszcze co miał na ten temat do powiedzenia ewangelista Mateusz..?
Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę.
Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Jak się do tego ma przyklejanie w widocznych miejscach serduszek oraz ogólne, zbiorowe zachłystywanie się atmosferą "karnawału, zabawy i radości"? No nijak się ma. Co samo w sobie nie miałoby żadnego znaczenia, gdyby nie ten napuszony ton "wyższej moralności" po stronie P.T. miłośników, obrońców i popleczników WOŚP... A wsadźcie sobie swoją "wyższą moralność" w ... (sami wiecie w co)! Wy już "otrzymaliście swoją nagrodę"...

Nie, żeby ta - niechrześcijańska w założeniach - metoda filantropii była nieskuteczna! Takiego zarzutu nie stawiam. Człowiek z natury jest istotą próżną. Lubi czuć się "lepszym". A przynajmniej "nie gorszym niż inni". Jak się nie da inaczej - i taką metodę czynienia dobra godzi się wykorzystać. O czym Mistrz Kowalski śpiewa:


2. WOŚP "obrywa", bo jest jednym z najbardziej widocznych i najłatwiejszych do zidentyfikowania symboli "nowej kultury". Takiej mianowicie, która opiera się na powszechnej dostępności tanich i łatwych "ersatzów". Wrzucenie piątaka do puszki i przypięcie serduszka jest łatwo dostępnym i tanim "ersatzem filantropii". Głośne manifestowanie "europejskości", albo na ten przykład "troski o środowisko naturalne" to równie łatwo dostępny i tani "ersatz mądrości". 

Każdy z takich "ersatzów" w pojedynkę jest tylko mniej lub bardziej irytujący - zebrane do kupy tworzą już całość przerażającą. Bo kompletnie odczłowieczoną! Jeśli naprawdę mielibyśmy przeżywać życie lekko, łatwo i przyjemnie - to skąd mielibyśmy wiedzieć, kiedy jest nam lekko, łatwo i przyjemnie, nie mając żadnego porównania z trudem, wysiłkiem i cierpieniem..?

Dobra - wiem, że tu mnie P.T miłośnicy, obrońcy i poplecznicy WOŚP nie zrozumieją. Nie spodziewam się tego. Sobie i innym ludziom normalnym próbuję wyjaśnić, dlaczego nas to jeży...

3. Kontrowersja wokół WOŚP jest tak gorąca, a zacietrzewienie P.T. miłośników, obrońców i popleczników WOŚP dlatego tak wielkie, że właśnie DLA NICH JEST TO "DOŚWIADCZENIE POKOLENIOWE" - przeżycie, które tkwi bardzo głęboko u podstaw ich (pozytywnej) samooceny, ogólnego samozadowolenia i radości z własnego "ja". Kiedy mówimy im, że to tylko plastik bez smaku i bez większego znaczenia (budżet NFZ na rok 2017 przewiduje wydatkowanie 76 miliardów złotych - doprawdy, jeśli ktoś utożsamia "leczenie", czy "opiekę zdrowotną" z WOŚP, to jest już tylko śmieszne...) - obrażamy ich do głębi. Bo podważamy w ten sposób samą istotę ich plastikowego (w gruncie rzeczy...) żywota...

11 komentarzy:

  1. Oj przestań pan, panie Jacku. Człowiek tak rozsądny jak pan nie powinien dołączać do tego ogólnonarodowego jazgotu. Popierdolona ta Polska że hej! Jedni szczają po nogach z zachwytu, inni srają ze złości i zioną ogniem. A zianie ogniem wychodziło elegancko tylko smokom, których już niestety już wśród nas nie ma. Co do mnie, to cieszę się z każdej odrobiny dobra, jaką spostrzegam w świecie wokół siebie, czy to będzie 5 zł dla WOŚP, czy obiad dla żebraka czy ogólnokrajowa akcja ratowania bocianów. Coś się robi - i coś z tego jest. Po cholerę się tak nadymać? Wrzuć pan tego piątala do puchy, dziabnij sobie serducho na kurtę, żeby więcej nie zaczepiali i miej ich pan w dupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się - choć tak pewnie byłoby najprościej. Niestety, Szef Wszystkich Szefów stawia pewne wymagania. M.in., każe "błądzących napominać"...

      Usuń
    2. A cóż CIEBIE obchodzą napomnienia KOGOKOLWIEK?

      Usuń
    3. Nie obchodzą mnie tylko napomnienia Czytelników - za jedno: anonimowych, czy podpisanych. Co do Szefa Wszystkich Szefów, tam na górze - to za wiele Mu zawdzięczam, żeby Go teraz olewać...

      Usuń
    4. Zawdzięczasz mu głównie pranie mózgu powodujące dysonans poznawczy w zetknięciu z WOŚP.

      Usuń
    5. @ Jacek Kobus

      Wybacz, nie zrozumiałam. Dzięki za wyjaśnienie.

      Usuń
  2. Dysonas poznawczy to właśnie Jacek Kobus zgrabnie opisał w sprawie WOŚP. Dysonans poznawczy jest w każdym z nas, i ogólnie polega na tym, że Każdy uważa się za dobrego i mądrego. Zatem atakuje wszystko i wszystkich, "obronnie", co owo mniemanie stawia w jakąkolwiek wątpliwość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie pan to ujął panie Jacku!!!Podpisuję się pod tekstem obiema rękami!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Bardzo celnie napisane! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń