Blog główny

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Humanizm czyli śmiech na sali

Humanizm to taka postawa moralna, która w miejsce etyki podstawia estetykę (najchętniej w landrynkowo - jarmarcznej tonacji, z naciskiem na disco polo...) i omdlewającą czułostkowość. Wartością najwyższą jest dla "humanizmu" dobre samopoczucie, a najwyższą cnotą - delikatność.

Z punktu widzenia "humanizmu" jakakolwiek etyka poważna, tradycyjna, czy będzie to praktycznie dowolna etyka filozoficzna, etyka katolicka, czy etyka muzułmańska (jest taka, a i owszem...) to skandal i zgorszenie. Choćby dlatego, że dbałość o dobre samopoczucie (bliźnich i własne) jako żywo - NIGDY nie była przedmiotem zainteresowania jakiejkolwiek etyki poważnej. W przeciwieństwie do "dobra", którego z "dobrym samopoczuciem" żadną miarą utożsamiać nie sposób. Pisał o tym już Platon, porównując kucharza i lekarza. Gdyby dzieci miały wybierać, pewnie, że kucharz byłby ich faworytem, bo rozdaje słodkie ciasteczka - a nie lekarz, który serwuje gorzkie lekarstwa!

"Humanizm" nie trzyma się kupy nawet w czysto ludzkich i czysto logicznych kategoriach. Jaka niby powinna być "humanistyczna" rada dla alkoholika czy innego nałogowca..? Przecież zabierając mu jego używkę - pogarsza się gwałtownie samopoczucie biedaka...


Doskonale się też wpisuje "humanizm" w charakterystyczne dla naszych czasów rządy silniejszego. Zranione uczucia matki widać - nie narodzonego dziecka nie. Zatem, w imię "dobrego samopoczucia" - cóż za problem, zabić to dziecko..? A zabić staruszka..? Jeśli nie ma już szans na "dobre samopoczucie"..? Grunt, żeby to estetycznie (landrynkowo) wyglądało..!

Cały tedy "humanizm" to śmiech na sali. Postawa nie warta trudu obszerniejszej krytyki. Nie pisałbym też o niej wcale gdyby nie to, że tak jest bezczelna i ekspansywna: słowa się nie da napisać na blogu, na forum internetowym (nawet końskim...),  żeby się zaraz stado "humanistów" nie zleciało i krakać nie zaczęło. Powiadam wam tedy, "humaniści": a sio..! Więcej nie jesteście warci...

2 komentarze:

  1. Mamy spoleczenstwo doroslych-dzieci to i taka niedorosla etyka kroluje-"przyjemna","mila","delikatna"-bez myslenia o przyszlosci bo przyszlosc "nie istnieje".

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, też trochę uległeś :)Etyka o nauka o Moralności. "Humaniści" do etyki nie mają zastrzeżeń,mają wszak swoją,zgrabnie przez Ciebie opisaną, "etykę humanistyczną". Natomiast na samo słowo "moralność" dostają, przykrych przecież :( - drgawek.

    OdpowiedzUsuń