Blog główny

środa, 3 lutego 2016

Pięknoduchy

Samo rozważanie opcji "strzelania do imigrantów" wywołuje u wielu współczesnych Europejsów coś na kształt nagłego ataku epilepsji, zwanej kiedyś "chorobą św. Wita". Hipotetyczne zupełnie napomknięcie o istnieniu takiej opcji przez jednego z opozycyjnych polityków niemieckich naraziło AfD na całą furę obelg i praktyczne wykluczenie z tzw. "mainstreamowej debaty publicznej". Ja wyleciałem z forum Re-Volta (jakkolwiek by takie zestawienie nie wyglądało zabawnie...).

Jest to oczywiście oczywista sprzeczność sama w sobie. Zabawa w państwo, czymkolwiek by nie była, JEST zabawą śmiertelnie poważną. W dosłownym tego terminu znaczeniu: sens ma tylko wtedy, gdy MOŻE w pewnych okolicznościach skończyć się gwałtownym zejściem z tego świata. Najlepiej oczywiście gdy gwałtownie schodzi z tego świata tamten sukinsyn, ale jak powiedział inny Amerykanin, dwa wieki przed Pattonem: drzewo wolności należy podlewać krwią patriotów.

Ale pomijając już i filozofię i  nawet zdrowy rozsądek - całe to pięknoduchostwo niesie w sobie zalążek strasznej grozy! Jasnym jest bowiem, że cokolwiek by o tym nie myślały Europejsy, nawet te najbardziej przodujące i postępowe, problem sam się nie rozwiąże. Niemcy szczególnie powinni już zdawać sobie z tego sprawę. Jakoś dziwnym trafem Ulrike Meinhof popełniła "samobójstwo" na wiele lat przed tym, jak w Polsce "seryjny samobójca" odwiedził a to Jaroszewiczów, a to Leppera, czy innego Petelickiego...

Jeśli zatem nie zaczniemy strzelać do imigrantów oficjalnie, otwarcie i w majestacie prawa (a także ze wszystkimi wynikającymi stąd ograniczeniami..!), to co..? Zaczną tak "sami z siebie" wpadać do dołów z wapnem, topić się w klozetach, czy nadziewać na własne scyzoryki..?


9 komentarzy:

  1. NIech sie Pna nie ludzi-imigranci NIE popelniaja "samobojstw".Za to takowe moga zaczac "popelniac" lokalsi.Jakiekolwiek proby "samobojstw" wsrod najez...pardon imigrantow skoncza sie zamieszkami na ulicach-do czego zreszta dojdzie jak mowie od lat.

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Piotrze!

      Imigranci to W NAJLEPSZYM DLA NICH RAZIE raptem kilka procent europejskiej populacji. Naprawdę Pan wierzy, że "jak by co", to się nie tylko obronią, ale i pogonią localsów w knieje..? W tej chwili chronią ich służby jawne, tajne i dwupłciowe. Gdy służby odwrócą głowy - samych kibiców piłkarskich jest w Niemczech więcej niż młodych muzułmanów w wieku poborowym...

      Usuń
    2. Widzial Pan "walke" holenderskich mezczyzn przeciw gwaltom?To sobie Pan poczyta

      http://www.fakty.nl/gdzie-co-jak/12684-holenderscy-mezczyzni-w-spodnicach-dla-kobiet

      Tak oni "walcza" z imigrantami.Popelnia Pan prosty blad-rzutuje Pan sytuacje z Polski(gdzie rzeczywiscie jakby co to czapkami ich nakryja)na Zachod-mieszkam w UK juz 10 lat a w Niemczech mam rodzine od lat 20 i czasami na te tematy dyskutujemy-wnioski z obserwacji sa oczywiste-Niemcy czy Anglicy to prosze wybaczyc sa dupy wolowe-walczyc bedzie 10% reszta JUZ sie poddala.Moja matka ma firme transportowa w PL i wysyla kierowcow takze na Zachod(glownie Benelux i Niemcy)-opowiesci kierowcow sa jakby zywcem wyjete ze strefy Gazy.A wsrod imigrantow ponad 80% to mlode,zdrowe chlopy i w tym roku ma ich znowu przybyc kolejny milion.Niech Pan nie bedzie naiwny-Benelux i Niemcy beda strefa wojny.

      Piotr34

      Usuń
    3. Zeby byla jasnosc-uwazam ze ostatecznie lokalsi "imigrantow" pogonia-ale z Niemiec czy krajow Beneluxu kamien na kamieniu nie pozostanie.

      Piotr34

      Usuń
    4. 10% to wciąż więcej niż WSZYSTKICH imigrantów - a przecież nie wszyscy z nich, mimo wszystko, nadają się do walki! 10% zupełnie wystarczy.

      Ba! GDYBYM miał szukać jakiegoś śladu racjonalności w obecnym zachowaniu jewropiejskich elyt (aczkolwiek tak szalony nie jestem i bynajmniej czegoś podobnego nie szukam...), to powiedziałbym, że robią wszystko co w ich mocy, aby doprowadzić do wybuchu niekontrolowanej, oddolnej, spontanicznej przemocy PRZECIW imigrantom - z góry ich zresztą spisując przy tym na straty (niezależnie od tego, jaki może być motyw dążenia do takiego "Mad Maxa": czy chodzi o to, aby społeczeństwa ostatecznie spacyfikować broniąc imigrantów - to by była nader ryzykowna strategia nota bene - czy o to, aby je wokół wspólnego wroga na nowo zjednoczyć, co byłoby "tylko" zbrodnią...).

      Usuń
  2. " że robią wszystko co w ich mocy, aby doprowadzić do wybuchu niekontrolowanej, oddolnej, spontanicznej przemocy PRZECIW imigrantom - z góry ich zresztą spisując przy tym na straty "

    Tez tak sadze-tylko ci imigranci to nie potulni Zydzi ktorzy dadza sie gazowac bez protestu-wiec jatka bedzie obustronna.Cel tego wszytskiego jest niejasny choc ja sklaniam sie ku tezie ze robione jest to aby pod pozorem "opanowania chaosu" i "walki z terrorem" wprowadzic panstwo policyjne.

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest Pan pesymistą większym ode mnie! Ja sądzę, że władcy Jewrosojuza są zwyczajnie głupi, krótkowzroczni i opanowani przez terror politycznej poprawności (który sami sobie zresztą narzucili).

      Pan ich podejrzewa o Plan. Plan, który jest nie tylko zbrodniczy, ale na dodatek - piramidalnie głupi! Bo wielce trzeba być naiwnym wierząc, że jak się raz popuści cugli siłowikom, to oni potem będą się potulnie i bez zastrzeżeń słuchać wciąż tych samych panów...

      Usuń
    2. "Ja sądzę, że władcy Jewrosojuza są zwyczajnie głupi, krótkowzroczni i opanowani przez terror politycznej poprawności (który sami sobie zresztą narzucili)."

      Ten scenarisz tez nie jest wykluczony.Tylko skad wiemy ze silownicy JUZ nie rzadza/nie maja przewagi a ta operacja bazujaca wlasnie na glupocie oficjalnych elit nie ma na celu ostatecznego przejecia wladzy przez silownikow.Plan silownikow i cel silownikow a oficjalne elity tlyko graja w teatrzyku ktorego celu same nie rozumieja(z glupoty wlasnie).Zreszta sadze ze to wszystko sie...NIE UDA-u nas zwyczajnie nie przejdze a na zachodzie zniszczenia beda tak duze ze nie bedzie czym rzadzic.

      Piotr34

      Usuń
  3. "Ja sądzę, że władcy Jewrosojuza są zwyczajnie głupi, krótkowzroczni i opanowani przez terror politycznej poprawności (który sami sobie zresztą narzucili)."
    Niestety masz rację.

    OdpowiedzUsuń