Blog główny

piątek, 5 lutego 2016

Nowy rodzaj kłamstwa

Jak powszechnie wiadomo, istnieją trzy stopnie kłamstwa: kłamstwo, wielkie kłamstwo i... statystyka. Powiedziałbym, że należy - wbrew gramatyce - dorzucić jeszcze stopień czwarty: państwo opiekuńcze.

Jak się bowiem okazuje, termin zapisu na konsultacje (płatne przez NFZ!) specjalisty absolutnie niezbędnego w pewnym problemie medycznym związanym z ciążą przekracza rok. Innymi słowy, gdyby czekać aż państwo opiekuńcze wywiąże się ze swojej obietnicy i udzieli usługi w postaci takowej konsultacji - trzeba by na tę wizytę (niezbędną na etapie ciąży, najlepiej wczesnej...) iść do lekarza już z dzieckiem!

Jasne, że nikt rozsądny w ten sposób nie postąpi, tylko wysupła stówkę i zapłaci za wizytę "prywatnie".

Są tacy w blogosferze, którzy będą twierdzić, że to tylko destrukcyjna korwinowska propaganda i starczy wziąć lekarzy w kamasze/wysupłać więcej kasy na NFZ/zlikwidować korupcję i znajomości (niepotrzebne skreślić) - a już będzie cud, miód i orzeszki. A gdzie tam..!

ZAWSZE dla kogoś zabraknie. Jak nie dla kobiet w ciąży, to dla chorych na zaćmę (bodaj trzy lata w kolejce..?) albo na rzadkie odmiany raka. Albo na coś innego. Tak po prostu było, jest i będzie - i być inaczej nie może.

Oczywiście nieprawdą jest, że gdyby zlikwidować NFZ i gdyby każdy musiał tę stówkę (czy ile tam wyjdzie) za każdym razem sam wysupływać z kieszeni (albo samemu wykupić sobie jakieś ubezpieczenie...) to problemu "braku dostępności usług medycznych" by nie było. Byłby! Biednych nie byłoby stać. I nie każdy zdołałby zyskać pomoc rodziny i sąsiadów lub organizacji charytatywnych. Na pewno raz na jakiś czas zdarzyłoby się, że ktoś (tak samo jak obecnie...) nawet i umarłby "z powodu braku pomocy medycznej". Pewnie że tak!

Czego by nie było, gdyby nie było NFZ i gdyby każdy musiał tę stówkę - itd...?

Nie byłoby, Drodzy Państwo jednej tylko rzeczy: kłamstwa.

Sami sobie oceńcie - lubicie żyć otoczeni przez kłamstwo - czy nie..?

Sądzę, że większość z Was kocha się w kłamstwie. Uwielbiacie być okłamywani. Im kłamstwo bardziej lukruje Waszą rzeczywistość, tym jest Wam milsze. Ale nie sądzicie chyba, że będę Was z tego powodu szanował..?


4 komentarze:

  1. Zapomniał pan o najistotniejszej sprawie. Braku personelu medycznego. Lekarzy i pielęgniarek. I nic ani zniesienie nfz-tu, ani ogólnodostępni lekarze wszelkich specjalności tego nie zmienią. Lata zaniedbań w kwestii zdrowia, niedożywienie, przemęczenie i rządy lobbystów i złodziei zrobiły swoje.
    Nie będzie lepiej. Chyba na Białorusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczebność personelu medycznego nie ma znaczenia. Gdyby nawet na jednego pacjenta przypadał jeden lekarz (co jest absurdalne...), to i tak będą kolejki do dr Haus'ów - i ktoś nie zdąży...

      Usuń
    2. @LU Jackowi chodzi o to, że fizycznie niemożliwe jest, aby zaspokoi zaspokojono wszystkie potrzeby ludzi, gdyż są one nieskończone, natomiast dostępne środki- zawsze ograniczone (choćby i przez liczbę materii na świecie).

      @Jacek Kobus: jeśli chodzi natomiast o rozważania praktyczne, polecam dla orientacji kolejki.nfz.gov.pl

      Usuń
  2. Absurd z tą ciążą. U nas jest lepiej, choć podobnie. Żeby zrobić zalecane w ciąży usg (3 razy) przez "nfz" trzeba by biec się rejestrować od razu po zrobieniu testu ciążowego.
    Co do zaćmy, zależy od regionu. Mojemu tacie w Starogardzie zdjęli zaćmę z jednego oka w kwietniu, a z drugiego w grudniu. Od rejestracji do pierwszego zabiegu minęły chyba trzy miesiące.
    Ogólnie rzecz biorąc, jednak, służba zdrowia leży i kwiczy. Czy nie o to chodzi? Ludzie poumierają, nie trzeba będzie wypłacać emerytur, sama oszczędność!

    OdpowiedzUsuń