Blog główny

środa, 6 sierpnia 2014

Smuga Cienia

Wszystko przez to, Drogie Panie, że Wy nas, mężczyzn, kompletnie nie rozumiecie!

Co prawda pewna koleżanka z pracy twierdzi, że to tylko żony nie rozumieją swoich szukających przygód mężów - ale do wyjaśnienia tego fenomenu dojdziemy dopiero w konkluzji niniejszego eseju. Podjętego, nie ukrywam, w celach rozrywkowych, co by Drogich Czytelników nie katować ciężką artylerią filozoficzną raz za razem...

No więc: kompletnie nas nie rozumiecie!

Ostatnie 200 lat historii naszej zachodniej cywilizacji, nad którymi tak często załamuję ręce, to dla Was akurat - czas triumfu, relaksu i rozluźnienia.

Już nie niszczycie sobie pięknych dłoni piorąc lato czy zima w zimnej, rzecznej wodzie przy pomocy tarki. Macie pralki.


Nie musicie ubijać masła ręcznie. Masło kupuje się w "Pierdonce". Ewentualnie - można w tym celu (podpowiadam patent zasłyszany od M.) użyć starej pralki "Frania".


Nie musicie też zmagać się z ciężką stolnicą i opornym kawałem obtoczonego w mące ciasta: od czego roboty kuchenne..?


Nie umieracie na gorączkę poporodową, a i rodzić możecie - ile same chcecie, a nie co roku, jak zawdy bywało (pamiętając, naturalnie, że tak naprawdę, to zawsze to umiałyście regulować - tylko nasi prapradziadowie z konieczności udawali, że tego nie widzą...: bo jakie mieli inne wyjście..?).

Pracując w korporacjach czy urzędach - nie robicie w grucie rzeczy niczego, co by było radykalnie nowe albo radykalnie odmienne niż Wasze tradycyjne przez wieki zajęcie w zamożnych warstwach osiadłych społeczeństw rolniczych: zarządzanie domem..! Oczywiście: takim domem ze służbą, licznymi domownikami i całym, ciężkim pękiem kluczy do schowków, skrzyń i kredensów - co, przyznaję, jest zajęciem zarówno intelektualnym (rzadko który mężczyzna by sobie z tym poradził, a to ze względu na wymóg nieustannie podzielnej uwagi - w czym nie jesteśmy najlepsi...), jak i, z całą pewnością - absorbującym. W tym co piszę nie ma cienia lekceważenia dla Was, Drogie Panie!


Efekt..? Efekt jest taki, że obecnie kobieta czterdziestoletnia dopiero osiąga szczyt swojej kobiecości. Wciąż olśniewa wszystkimi naturalnymi atutami, bynajmniej nie przywiędłymi pod brzemieniem lat i pracy - a o wiele lepiej potrafi je wyeksponować i wykorzystać niż nieopierzona młódka. Coraz częściej jest przy tym samodzielna materialnie, a z całą pewnością - wie, czego chce (na co zwracał uwagę już monsieur Balzac - pamiętając, naturalnie o tym, że on pisał o trzydziestolatkach: co, nota bene, pokazuje jaki postęp dokonał się w czasie ostatniego stulecia z niewielkim okładem...).

kobieta balzakowska
 

i współczesna kobieta rocznik 1974...

Tymczasem co z nami..?

Dla nas przesiadka z rycerskich kulbak (no dobra, z tymi rycerskimi kulbakami to przesadziłem... ale pługa i brony to tak samo dotyczy..!) na biurowe stołki to tragedia. Brzuchy rosną. Podobnie jak prostata, nadciśnienie i złogi martwicze w wątrobie. Maleje tylko poziom testosteronu - i rozmiary czupryn, ongiś bujnych!

Mężczyzna czterdziestoletni to, nie ukrywajmy - wrak. Widmo. Cień własnej młodości, dotykający już Smugi Cienia...


Nie ma żadnych, ale to żadnych szans na dotrzymanie kroku swojej rówieśniczce! Może dwóch naraz wysportowanych dwudziestolatków dałoby radę - ale nie taki pan jak na zdjęciu powyżej...

Chyba że ta da mu fory.

Ale, biorąc pod uwagę, ile się słyszy o "samorealizacji", "prawie do szczęścia", "odkrywaniu własnego ja" - zali mamy na co liczyć..?

Dziwicie się teraz, że Wasi mężczyźni zaledwie dotkną tej "Smugi Cienia" - uciekają..?

Sposoby ucieczki mogą być różne. Jedyne co je nieodmiennie łączy to śmieszność - której nie dostrzega co najwyżej sam zainteresowany. Niektórzy kupują kare konie i czarne samochody, wbijają się w kowbojskie stroje lub motocyklowe skóry i usiłują udawać kogoś, kim prawdopodobnie NIE byli dwadzieścia lat wcześniej (bo ich nie było na to stać, tylko zapieprzali jak małe mróweczki, spłacając kredyt...).

Inni po prostu chodzą po biurze i opowiadają jak to żona ich nie rozumie... Licząc na litość..?

Aż tak bardzo to znowu nie jest takie nowe. Przypominam jednak, skoro poniekąd jesteśmy przy pisarzach, że Lew Nikołajewicz uciekł od żony dopiero po osiemdziesiątce!


Ekstrapolując powyższe ścisłe, liczbowe dany, dochodzimy do wniosku, że przez ostatnie 100 lat (z małym okładem) tempo degeneracji rodzaju męskiego było cztery razy szybsze, niż tempo doskonalenia się rodzaju żeńskiego ("wiek rozkwitu" kobiet przesunął się o dziesięć lat, podczas gdy "wiek demencji" mężczyzn - przybliżył się o lat czterdzieści...).

Mistrz Herbert napisał o tej ucieczce Lwa piękny wiersz - niestety, w necie go nie znalazłem, a stosowny tomik został w domu i nie mogę go teraz Państwu zacytować...

Dawniej, kiedy wszystko było lepiej poukładane i przyjaźniejsze ludziom, mężczyzna którego dotknęła Smuga Cienia mógł się ewentualnie zainteresować jakąś niedoświadczoną młódką. Licząc na to, że owa po prostu nie będzie wiedziała na czym polega różnica i zaakceptuje go takim, jaki jest.

Co prawda - i wtedy większość młódek tylko udawała takie niedoświadczone, a w rzeczy samej, leciała tylko na kasę i pozycję społeczną. Dziś kto czegoś takiego próbuje, dowodzi tym samym, że całkiem już stracił kontakt z rzeczywistością...

Ech - nie ma ratunku! Żyć się nie da, a dobić czegoś nie chcą... Jak tak dalej pójdzie, Drogie Panie, to i dla Was i dla nas - dystopia, którą kiedyś w przypływie wisielczego humoru przedstawiłem, jedynym będzie sposobem na zaspokojenie wciąż kołaczących się w człeku chuci - inaczej niż metodą, jak by to Mistrz Lem określił arachaicznie - fantomatyczną...

8 komentarzy:

  1. Tak, akurat. Jest odwrotnie! Nie zestawiaj zapyziałego grubasa z wychuchaną aktoreczką. Zadbany mężczyzna zawsze wygra z zadbaną kobietą. Albowiem w jego przypadku młodość nie odgrywa tak wielkiej roli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzyłem, że przyjdzie mi to powiedzieć na Twoim blogu, ale się zgadzam z Kirą. Zwykle czas jest bardziej okrutny dla kobiet.

      Porównujesz jabłka do pomarańczy, bo ta słynna aktorka i bogata bizneswoman, używa wszelkich dostępnych środków, by zachować młodzieńczy wygląd, a w Kalifornii ta technologia jest wysoko rozwinięta. Porównałeś ją do jakiegoś białego, grubego nerda, który widać na pierwszy rzut oka, że się zapuścił, a możliwe, że nigdy o siebie nie dbał. Znowuż, to jest w porównaniu do aktorki porno, która ciałem zarabia na życie...

      Sprawdź zdjęcie Dr. Życie, który w wieku 70lat wygląda jak wygląda, bo m.in. ma w tym interes:
      http://www.fogyas.info/kep/dr-jeffry-life.jpg

      Dobra dieta, ćwiczenia, hormon wzrostu, testosteron i się starszy mężczyzna będzie czuł i wyglądał dużo lepiej. Pozytywnie też wpłynie to na jego produktywność i ambicje a to wiąże się z kasą i pozycją społeczną, która to im wyższa, tym z większym sukcesem z kobietami się wiąże.

      Kobietom hormon wzrostu co prawda pomaga, ale nastolatka czy 20tka to w 99% przypadków będzie bardziej urodziwa niż kobieta trzydziestoletnia. Pokazana przez Ciebie 40tka, w chwili zrobienia tego zdjęcia miała lat 34.

      Usuń
    2. 1. Kobiety żyją średnio kilkanaście lat dłużej niż mężczyźni we wszystkich krajach rozwiniętych - i to jest fakt, a nie opinia.

      2. Kobiety z natury bardziej o siebie dbają niż mężczyźni i na ulicach, bynajmniej w Polsce, widać o wiele, wiele więcej zadbanych kobiet w każdym wieku - niż zadbanych mężczyzn w jakimkolwiek wieku. To jest opinia. Ale mimo wszystko, statystycznie chyba dużo łatwiej spotkać zadbaną czterdziestolatkę niż zadbanego czterdziestolatka. Przynajmniej wszystkie znane mi panie w tym wieku jakoś o siebie dbają. Panowie zaś bez skrępowania noszą brzuchy i łysiny.

      3. Jak sam dobrze wiesz, wydatek energetyczny po stronie mężczyzny jest nieporównanie większy niż po stronie kobiety. A to oznacza, że tak naprawdę dowolna przypadłość "ogólnoczynnościowa" - zaczynając od stresu i przepracowania, a kończąc na banalnej grypie może zrobić z faceta dętkę. Młody jesteś, to nie możesz wiedzieć, jak to jest - ale nie na darmo nasi pra-pradziadowie ukuli powiedzonko: "kobieta może nawet, kiedy nie chce, a facet często nie może, choć bardzo by chciał..."

      4. Wasze pokolenie jest inne. Prawdę powiedziawszy, to nawet nie bardzo wiem, jakie. Ale my, starsi, wciąż jesteśmy dziećmi socjalizmu który, jak powtarzać zwykła p. Krystyna Janda, "wychowywał silne kobiety i zniewieściałych mężczyzn". Przy czym nasze zniewieścienie z zasady polega po prostu na tym, że odstawieni od cycka - po prostu siadamy cichutko w kąciku i udajemy, że nas nie ma... To chyba mogę sobie, w ramach rekompensaty, przynajmniej ponarzekać..?

      Reasumując: faktycznie, doborem zdjęć dokonałem manipulacji. Ale podejrzewam, że gdybym zamiast szukać ilustracji w necie stanął sobie na ulicy Żeromskiego w Radomiu z aparatem i robił zdjęcia - wynik byłby nader podobny...

      Usuń
    3. A propos: znalazłem też zdjęcie tej samej pani z roku 2013 - tyle, że było zbyt nieprzyzwoite, abym mógł je tutaj zamieścić - ale doprawdy: nie wyglądała gorzej bynajmniej...

      Usuń
    4. "Mężczyzna czterdziestoletni to, nie ukrywajmy - wrak"
      Całkiem Pan podupadł na duchu...
      Tak to z Wami intelektualistami jest, po prostu notoryczna niemoc.
      Ja, inżynier osobiście, mam dziś niezłego doła, lecz nie jęczę.
      Wypiłem Porto, teraz raczę się Tequilą z Kinleyem i dodatkami.
      Moja Żona chodzi wk..ona, bo nie lubi jak nadużywam, nie mniej Mnie to nie "grzeje", bo jako głowa Rodziny mam SWOJE prawa.
      Ostatecznie oprócz Mnie w mojej pięcioosobowej rodzinie nikt nie pracuje, także mam mocne trzymanie:).
      Ab ovo, kilkadziesiąt lat się męczę z moimi niepełnosprawnymi intelektualnie Rodakami.
      Większość z moich Rodaków, Pana nie wyłączając, ma postawę, jakby to powiedzieć służebną.
      Jeśli mamy odbudować RP to musimy wrócić do prostych prawd.
      Należy odsunąć od Władzy naszych chorych, w komunizmie, Braci i zamontować kapitalizm. Wolność, własność i sprawiedliwość i tyle.
      Pan jako bystry Człowiek, a nadto historyk, musi znać wiele więcej niż historia na skróty opowiadana na przez Marka J. Chodakiewicza, także nie ma Pan niewiele na swoje usprawiedliwienie.
      Ma Pan talenty i My Naród oczekujemy na ich pomnożenie.
      Proszę się nie migać, bo jestem zbyt bystry, by tego nie spostrzec.

      BTW
      Oglądam teraz "Jańcio Wodnika", bo lubię, i te rustykalne klimaty Mnie powalają.
      Polacy jest to najbystrzejsza Nacja na Świecie!!!

      Usuń
    5. Nietzsche umarł - rzekł Bóg...

      A "służebną rolą inteligencji" proszę mnie nie straszyć. To są staroszlacheckie mity, po tynfie sztuka, z możliwością zamiany na Syberię lub Powstanie Warszawskie...

      Usuń
    6. W sumie nie mogę się z tak przedstawionymi faktami i opiniami nie zgodzić.

      Co do Twojego punktu 4. to słyszałem, że to z powodów gier komputerowych. Jak coś nie wyjdzie to zawsze można spróbować jeszcze raz, bo się przyzwyczailiśmy od małego, że ma się kilka "żyć", albo można zapisany wcześniej stan gry po prostu odczytać...

      Usuń