Blog główny

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Głuchy telefon


Jeszcze się nie zaczęły regulaminowe godziny pracy, a pochłonęła mnie zagadka: co pod naszym biurem robi kurier z ośmioma pękatymi pakami gazet..?

Rozwiązanie tej zagadki okazało się nader pouczające. Oto - zadziałał "głuchy telefon"


Ze trzy tygodnie temu rozmawiałem z szefem firmy - naszego najemcy: zaproponowałem mu, aby w związku z opóźnieniem w uruchomieniu naszego obiektu, realizację umów przenieść na styczeń przyszłego roku. Wspomniałem, że bardzo nam zależy, aby jak najszybciej uruchomić JAKĄŚ, ograniczoną gastronomię (bo mamy już personel, który pożąda pożywienia) i ROZWAŻYĆ uruchomienie kiosku.

Szef firmy zadał pytanie swojemu zastępcy, nadzorującemu "pion kiosków": czy można uruchomić kiosk w takiej sytuacji..?

Zastępca trzasnął obcasami, "ruki po szwam", rach, ciach - kiosk jest uruchomiony i właśnie się zatowarowuje..! W obiekcie, do którego na razie nie ma nawet dostępu z ulicy - i bez uzgadniania z kimkolwiek...

A te paki z gazetami, to był dopiero początek. Kurier, który przywiózł karton prezerwatyw nie czekał: zostawił je na recepcji - i uciekł... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz